czarek blog

Twój nowy blog

W pogoni za uczuciem umówiłem się na randkę. Nie powiem, że było źle. Było fajnie. Nasze spojrzenia i iskrzące się pożądanie. Wiedziałem, że ma na mnie chęć. Też ją odczuwałem. A jednak siedzieliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim, tylko nie o tej chęci. Żądza, jaka zrodziła się w naszym umyśle i te niesmaczne myśli pozostały tabu. Po dłuższej chwili siedzenia i gadki poszliśmy się przejść…

Między starymi, wysokimi budynkami miasta, przysunął mnie znienacka do ściany. Jego ręka powędrowała na moje krocze. Ścisnął mi jaja. Wydałem z siebie jęk rozkoszy. Wtedy zatkał mi ręką usta. Jego wargi muskały moją szyję, a ja powoli odlatywałem. Palcami niecierpliwie rozpinał me spodnie. Już jego dłoń objęła mego kutasa. Rósł i sztywniał z każdą chwilą. Ukląkł i wziął go w usta. Ssał, a ja czułem, że zaraz eksploduję. Stało się. Spuściłem się mu w usta. Otarł wargi dłonią, po czym wstał, spojrzał przenikającym wzrokiem i zmusił mnie bym padł na kolana. Klęcząc patrzyłem jak wyciąga zza spodni swego olbrzymiego kutasa. Od razu wpierdolił mi go w usta. Wbijał się sam aż po migdałki. Dławiłem się, a on przytrzymywał mi głowę i jechał coraz szybciej i szybciej. Wiedziałem, że zaraz dojdzie. Nie pozwolił mi jednak, bym wyciągnął jego chuja z buzi. Jechał aż do samego końca. Nie miałem wyjścia – łyknąłem…

Wszystko nie trwało długo. Zaledwie kilka minut, po których zapiął spodnie, spojrzał tym swoim przenikającym wzrokiem, uśmiechnął się pewny siebie i odszedł, zostawiając mnie na kolanach samego. I w tym właśnie momencie poczułem się jak KURWA, która była tu w jednym celu… Nieprzyjemne uczucie…

Wróciłem do domu. Usiadłem na łóżku i spojrzałem w gwieździste niebo. Uśmiechnąłem się, a z oczu popłynęły mi łzy. Chciałem bliskości nie takiej, jaką otrzymałem. Chciałem czegoś innego. Ale to, co otrzymałem, dało mi rozkosz. I to tak mnie przerażało i zasmucało. To było przyczyną tych gorzkich łez… Bycie kurwą mnie jarało… A pragnienie miłości wciąż pozostawało jedynie niespełnionym pragnieniem miłości…





wpis drugi

Brak komentarzy





Czasem Twoje myśli wciąż zmierzają do jednego. Myślisz tylko o seksie, seksie i jeszcze raz seksie. Szukasz wzrokiem ponętnego ciała, które podotykasz. Szukasz dupy, w którą zasadzisz kutasa. Ale tak naprawdę to wszystko jedne wielkie POZORY. Liczy się coś innego. Liczy się LOVE, bo każdy potrzebuje bliskości takiej jedynej i tej niepowtarzalnej. A jednak pozostaje na ogół sam z rączką bądź obcym ciałem, które służy do jednorazowego dymania, byle się spuścić…

Powieliłem ten schemat ludzkości – żal…




Cześć,

Jestem CZAREK, nie Cezary, nie Czaruś, ale po prostu CZAREK. Jestem gejem. Rodzice nie wiedzą. Znajomi wiedzą. Lubią mnie nadal. Obcy ludzie? Nie wiem. Nie obchodzi mnie, co myślą i co powiedzą. To ja. I to moje życie…

Czemu to piszę? Bo to moja kartka. Biała kartka mojego życia i musi być zapisana przeze mnie, a nie przez jakiegoś gałgana, który myśli, że wie wszystko, a nie wie nic. Tu nie będzie tekstów, typu IMO, jaki ja biedny, niezrozumiany, przygnębiony całą otaczającą rzeczywistością. Nie będzie tekstów chwale bożej. Bóg mi nic nie ofiarował. Zresztą nie wiem, czy istnieje. Nie będę tego sprawdzał. Będę pisał o prawdzie. Mojej prawdzie, zwanej moim życiem… Jak coś się nie podoba, to SPIERDALAJ! Nie zapraszałem…

Czerwiec, a ja się uczę. Próbuję. Nie wychodzi…

Czuję jak mi rośnie. Jak wzdryga się raz po raz. Kurwa! Jak mi się cholernie chce! Nie, no nie mogę. To ciśnienie jest nie do wytrzymania. Muszę, no kurwa muszę! Nie da rady inaczej. Brak seksu to przekleństwo! A na dodatek brak chętnej buźki. A tak bym zanurzył i eksplodował. Ech… Zostaje rączka. Moja własna rączka…

…sekunda…
…10 sekund…
…30 sekund…

…i od razu lepiej…


Czarek





  • RSS